7 Comments
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia oraz inne treści nie mogą być reprodukowane w żadnej formie bez
wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia oraz inne treści nie mogą być reprodukowane w żadnej formie bez
wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.
Dotrzymałeś jednak słowa z drugą próbą
Bardzo podoba mi się kontrast głęboko niebieskiego nieba i żółtego budynku dworca.
A mi się podoba jak smar w statywie przy tej temperaturze zaczyna gęstnieć
Piękne zdjęcie. Ukazane miejsce jest mi szczególnie bliskie. Nie napiszę jednak dlaczego. Zostanie to moją słodką tajemnicą
Pozdrawiam.
Witaj Wojtku!
Już teraz, gdy ujawniłem się na naszym forum, zapewne wiesz dlaczego napisałem, ze ukazane przez Ciebie w tak piękny sposób miejsce jest mi szczególnie bliskie
Miałem roczek, gdy mój tato został zawiadowcą tej stacji i zamieszkaliśmy w Laskowicach w budynku stacyjnym. Te dwa okna na pierwszym piętrze. Ja pracowałem na nastawni 10 lat jako dyżurny ruchu. Następnie, to ja byłem zawiadowcą tej stacji od 1992 do 1998r. Na temat tego domu mogę napisać książkę. Jednak tyle informacji Ci napisałem dzisiaj.
Pozdrawiam serdecznie. Jacek Mikołajczyk.
Bardzo mi miło Panie Jacku w końcu zobaczyć osobę, która tak często się udziela w naszej “laskowickiej cyberprzestrzeni”
Chyba wiele osób było mile zaskoczonych kim jest “mikoj50″ – ja osobiście słyszałem o Panu same miłe słowa – co jak widać potwierdza Pan na każdym kroku – w swoich wypowiedziach
Wracając do zdjęcia – to ja zawsze się zastanawiałem jak ta cała stacja wygląda od środka – co się kryje w tych wszystkich pomieszczeniach, bo przecież aż tak mała ona nie jest (stacja).
Raz tylko udało mi się “podglądnąć” to pomieszczenie po prawej – chyba tam gdzie siedzą właśnie zawiadowcy – dokładnie wtedy kiedy robiłem to zdjęcie zauważyłem, że jeden z nich zostawił coś dużego na ławce – i okazało się, że to było “walkie-talkie”, więc tam to odniosłem
Dziękuję za każde cenne informacje związane z naszym miastem i oczywiście życzę powodzenia w nadchodzących wyborach – mój głos poparcia już Pan zdobył (nawet jeśli byłbym spoza Pana okręgu)
Witam serdecznie Kolegę Wojtka!
Teraz to ja nie jestem zbyt pewny, czy mogę pisać przez Ty, czy przez Pan
Dlatego pozwól Wojtku, że zaproponuję abyśmy do siebie, bez względu na okoliczności mówili po imieniu
Jestem przekonany co do słuszności takiego rowiązania i proszę żeby tak zostało
Dziękuję za życzenia wygranej w wyborach. Okazały się trafne w co mi samemu było początkowo trudno uwierzyć, ale wygrana to już historia, teraz trzeba się starać aby nie zawieść zaufania jakim zostałem obdarzony, a to już jest nieco trudniejsza sprawa. Na początek myślę, że dobrze będzie, gdy bedę się starał pozostać sobą. Wracając do budynku stacyjnego i jego tajemnic, to powiem Ci, że faktycznie kryje on w sobie trochę tajemnic. W piwnicy przypisanej mieszkającej tam rodzinie znajduje się wędzarnia. Pamiętam jako dziecko, że jeden sąsiad wędził boczki i szynki przed świętami. Niestety chyba komin nie był drożny, ponieważ zadymiona była cała chata. Nie szło wytrzymać
Pod całą stacją są trzy piwnice. Jedna dla lokatora, druga od strony biura zawiadowcy i trzecia, taka oddzielna pod magazynem towarowym, który obecnie został przekształcony w salon gier. Wszystkie te piwnice były przeze mnie ostro penetrowane w dzieciństwie. Ostatnio myślałem, aby spełnić Twoją chęć ich obejrzenia, jednak nie jest to takie proste. Myślę jednak, że wszystko przed nami. Gdy uda mi się dotrzeć do kluczy to zaproszę Cię z aparatem, abyś obejrzał i zrobił kilka zdjęć a ja z przyjemnością stanę się Twoim przewodnikiem. W końcu jest to dla mnie dom rodzinny i wieloletnie miejsce pracy. Gdy będę miał klucze, to się z Tobą skontaktuję
Pozdrawiam serdecznie Jacek M.
Witaj Jacku
Ja również się cieszę, z Twojej wygranej w wyborach, aczkolwiek domyślam się jak wiele spraw masz teraz na głowie… Jestem pewien, że Twoje zaangażowanie w sprawy lokalne pozytywnie wpłyną na rozwój naszego miasta a swoim entuzjazmem i lokalnym patriotyzmem zarazisz nie jedną osobę “na wysokim stołku”
Bardzo się cieszę, że uchyliłeś nieco historii o naszym PKP – na pewno wiele osób nie miało pojęcia, że w ogóle tam ktoś mieszkał, o wędzarni nie wspominając
Być może nie raz ktoś stał na stacji i zastanawiał się skąd ten zapach wędlin – hehe… no i zagadka rozwiązana po latach
A tak serio, to będzie mi niezmiernie miło skorzystać z “zaproszenia” i oczywiście osobiście spotkać się z Tobą Jacku
Pozdrawiam i ja serdecznie!