Rozbity mur

06/07/2010

rozbity_przez_powodz_mur

Miejsce wykonania panoramy

22 komentarze do “Rozbity mur”

  1. Kamil pisze:

    Przyznam, że dość ciekawie odpadł ten kawał muru… zupełnie, jakby ktoś sobie bramę wjazdową zrobił…

  2. …albo „coś” stamtąd uciekło 😉

  3. Genierał pisze:

    Byłeś tam w środku ? Na terenie tego parku i w pałacu ?
    Bardzo jestem ciekaw co tam teraz się dzieje…
    Kiedy była tam Jednostka Wojskowa pełniłem w niej służbę

  4. Próbowałem się skontaktować z Ośrodekiem Charytatywnym Parafii św. Elżbiety we Wrocławiu, gdyż to właśnie do nich należy ów pałac – niestety bezskutecznie 🙁 To co widać na zdjęciach to jedynie skrawek jaki udało mi się podejrzeć przez „dziurę w płocie”…

    Sam jestem bardzo zainteresowany możliwością zrobienia tam zdjęć. A może Pan ma jakieś zdjęcia z tego okresu albo może Pan coś ciekawego o nim opowiedzieć? Jeśli tak to zachęcam do podzielenia się swoimi wspomnieniami 🙂

  5. Genierał pisze:

    niewiele pamiętam z tamtego okresu, ale wyglądało to troszkę inaczej. Obecnie interesuję się mocno historią i zabytkami. Żal mi, że tak piękny pałac z całym tym otoczeniem niszczeje…
    Mam kilka starych zdjęć (skany) , jeszcze przedwojennych tego miejsca i kilka robionym jakoś koło 2002 r.

  6. jozef knurek pisze:

    W latach 60 obok palacu przebiegala sciezka ktoredy mieszkancy hotelu robotniczego chodzili do kosciola-bylo tam tez miejsce spacerow ,randek.Zamek wygladal nieciekawie,drzwi i okna zabite byly deskami ,ponoc gospodarz w salonach hodowal swinie-otoczenie w tym czasie bylo dostepne dla wszystkich,w poblizu budynku byly figury rzezbione osadzone na postumentach— byly mieszkaniecHMR/1960-1969

  7. Dziękuję za te bezcenne informacje Panie Józefie! Zawsze mi miło jak ktoś dzieli się swoimi wspomnieniami z tamtych czasów. Ja okropnie żałuję, że jako dziecko nie robiłem zdjęć, ale po to właśnie powstała ta strona – z czasem dla niektórych będzie to bezcenne źródło wiedzy na temat zmian i wyglądu Jelcza-Laskowic z przed laty 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  8. Zdjęcia (skany) na pewno są dla Pana bezcenne – jeśli jest taka możliwość – to ja je chętnie umieszczę pod tym postem jako uzupełnienie tematu, być może kiedyś powstanie z tego jakaś „baza wiedzy”, która przetrwa próbę czasu…

  9. emi pisze:

    Nie radzę wchodzić na teren pałacu na własną rękę. Zżerała mnie ciekawość jak pałac wygląda z bliska, więc zaryzykowałam i weszłam przez dziurę w murze (o wiele mniejszą niż na zdjęciu). Gdy już przebiłam się przez ogromny – powierzchniowo park i dostałam się pod sam pałac spotkałam wielkiego psiura 🙂 Nie był zadowolony moją obecnością, walczyłam sama ze sobą aby spokojnie, bez nerwów i gwałtownych ruchów, jak najszybciej się stamtąd zwinąć. Piesio jedynie (na szczęście) odprowadził mnie kulturalnie wzrokiem 🙂 ale to nie na moje nerwy.

  10. Racja! 🙂 Ale u mnie też ciekawość zwyciężyła – jak zobaczyłem wtedy ten rozbity mur – pomyślałem „teraz albo nigdy” 😉 I wszedłem z poświęceniem po kolana w wodzie, żeby zobaczyć cokolwiek, bo myślałem, że nigdy nie będzie mi dane się tam dostać…

    Na szczęście całkiem niedawno – oficjalnie odbyła się tam kameralna „impreza” i drzwi były otwarte a mi udało się zrobić kilka(naście) zdjęć, choć większości jeszcze tutaj nie opublikowałem 🙂

    http://jelcz-laskowice.grzanka.pl/tag/wroclawska/

    Co do psiaka – to on robi wrażenie swoją posturą, ale jest bardzo mądry – nie szczeka i (mam nadzieję) nie ugryzł by nikogo bez powodu 😉 Ostatnio jak tam byłem i robiłem zdjęcia to wszędzie za mną łaził i mnie „pilnował” a na koniec pod bramą – uwaga – kulturalnie sam podał łapę!!! 🙂

    Dobrze, że nie trafiłaś tam na mini kucyka, czy stado owiec – takiego widoku nikt się nie spodziewa a przynajmniej ja byłem mocno zaskoczony takimi mieszkańcami parku 😀

  11. Bogdan Mujstra pisze:

    Za moich czasów była tam jednostka OTK (Obrony Terytorialnej Kraju) w pałacu miesciło sie dowództwo a w parku były baraki z żołnierzami

  12. Kolejna bardzo cenna informacja 🙂 Dziękuję! Jedyne co ja mogę w tej chwili podać, to to, że ma się tam w najbliższym czasie odbyć wystawa ceramiki, którą tworzą nasi lokalni artyści 🙂

  13. A. pisze:

    Czy mogę prosić o jakieś bliższe informacje o wystawie ceramiki? Mam nadzieję, że jeszcze się nie odbyła. Widzę, że nie tylko ja pałam chęcią zobaczenia z bliska tego pałacu. A spotkania z psiakiem czy wściekłą owieczką nie chciałabym ryzykować 🙂

  14. Wystawa została przesunięta z marca na kwiecień… a z kwietnia na… nie wiadomo kiedy 🙁 Tak czy siak – wydaje mi się, że drzwi zamku zostaną niedługo otwarte, bo ma być tam prowadzona działalność kulturalna (warsztaty teatralne)… oczywiście jak tylko skończy się remont.

  15. jozef Knurek pisze:

    kilkanascie zdjec z lat 60 zJelcza i okolic .Chetnie udostepnie.Pozdrawiam

  16. Jestem oczywiście zainteresowany 🙂 Napiszę do Pana na maila wiadomość ze szczegółami. Dziękuję!

  17. st kpr pisze:

    Ciesze sie ze znalazlem ta strone. Zamek jest mi znany z poczatku lat 80tych. W zamku miescil sie sztab, kuchnia, stolowka, sklepik oraz izba chorych o ile dobrze pamietam. W 1982 na wiosne zostalismy skierowani do Jelcza w celu przyjecia rekrutow. Zgrupowanie liczylo 4 kompanie. Po przysiedze dwie kompanie dostaly przydzialy w innych zgrupowaniach. W parku miescila sie strzelnica, mala ale dla nas wystarczyla. Park byl bardzo czysty i zadbany, wojsko dbalo. Teren byl zamkniety, niedostepny dla obcych. Labedzie w sadzawce, takich widokow sie nie zapomina. Zgrupowanie Jelcz bylo podporzadkowane Wroclawskiemu Pulkowi Obrony Terytorialnej z siedziba w Swidnicy. Nie mam tylko zdjec z tamtego okresu. W 1982 na wiosne odbyla sie przysiega mlodego rocznika, rodziny robily sporo zdjec, warto je zamiescic.
    Pozdrowienia

  18. Dziękuję za odwiedziny i te bezcenne informacje. Jeśli tylko znajdzie się ktoś chętny na opublikowanie takich zdjęć to na pewno znajdą tutaj godne miejsce 🙂

    Jak widać, czas tak szybko przemija, że warto go zatrzymywać choćby na takich fotografiach.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  19. Grucha pisze:

    Pierwszy raz mur runął w 1997 podczas powodzi,niechlujnie to odbudowali i oto powtórka.Mieszkałem 200 m od tego miejsca-pozdrawiam

  20. Witam i również pozdrawiam. Dziękuję za komentarz – bardzo sobie cenię takie informację z „pierwszej ręki” 🙂

  21. Grucha pisze:

    Witam,te mury i okolice to moje dzieciństwo.Godzinami potrafiliśmy po nim łazić i zaglądać co skrywa

  22. Nie dziwię się, bo to bardzo interesujące okolice – sam pałac strasznie pobudza wyobraźnie. Raz udało mi się tam wybrać i zrobić kilkanaście zdjęć – żałuję, że nie mam okazji częściej się tam pojawiać z aparatem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



§ WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE!
Zdjęcia oraz inne treści nie mogą być powielane w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.

© 2005-2018 Wojciech Grzanka. Powered by Kamil Pełka